Daj z siebie wszystko part 8!

Daj z siebie wszystko part 8!
Lubicie ćwiczyć przy muzyce? Ojjjj na pewno! Kto nie lubi! Ulubione rytmy wyzwalają podwójną energię i motywują do jeszcze cięższej pracy podczas treningu. Dzięki nim możemy nawet poprawić swoje wyniki (jest to udowodnione naukowo). Przygotowałam więc workout do piosenki Moby - flower! Taaa.. pewnie część z Was zna doskonale ten kawałek i wie, że przy nim nie ma zmiłuj! A ci, którzy jeszcze nie mieli z nim styczności, dziś dowiedzą się, dlaczego warto do niego ćwiczyć!

ROZGRZEWKA:

CARDIO TABATA:

8 rund, 30 sekund pracy, 15 sekund przerwy (w tej rozgrzewce pauza oznacza delikatny trucht).

Ćwiczenia wykonujecie po kolei (każde przez 30 sekund):

  1. Skip C
  2. Pajacyki
  3. Skip A
  4. Skoki obunóż przód-tył
  5. Sprint w miejscu
  6. Skoki obunóż prawo-lewo
  7. Pajacyki
  8. Skip C

Po tej sekwencji pomaszerujcie dodatkowo 30 sekund, by ustabilizować oddech.

HOME WORKOUT -> TRIPLE SALLY

Piosenka trwa 3.25min. Przez ten czas wykonujecie cały czas jedno ćwiczenie. Kiedy utwór się skończy, włączacie go ponownie i robicie następne ruchy. I tak 3 razy :)

1. Sally -> Squats

Kiedy Moby śpiewa "Bring Sally Down" wykonujecie przysiad. Zostajecie w pozycji do momentu aż usłyszycie "Gotta Tear The Ground". Do słów "Bring Sally Up" wstajecie do pozycji wyjściowej. Kiedy rozpoczynają się słowa "Old miss lucy's dead and gone left me here to weep and moan" pracujecie dodatkowe kilka sekund dłużej.

Możecie wziąć do tego ćwiczenia hantle lub butelki z wodą. Najlepiej wejdźcie na poniższy link. Tu dokładnie pokazuję co i jak;): https://www.instagram.com/p/_g4iQTHila/?taken-by=fitmeanseat

2. Sally -> Push-ups

Podobna zasada jak w przysiadach. Robicie pompkę i trzymacie pozycję do słów, które wcześniej opisałam. Na "Bring Sally Up" oczywiście wykonujecie pozycję plank (bo taka jest wyjściowa pozycja do pompki ;-)).

3. Sally -> Brzuch

Tym razem trochę inne ćwiczenie na brzuch (głównie na dolne partie, czyli te których nie lubimy najbardziej:P). Kładziecie się na plecach. Nogi prostujecie i łączycie ze sobą. Unosicie je do kąta prostego i zaczynacie pracę. Na "Bring Sally Down" obie nogi spuszczacie w dół, nie dotykacie nimi ziemi. Uważajcie na to, by odcinek lędźwiowy był wciśnięty do podłogi!

STRECHING!

Polecam ten trening z całego serducha. Daje w kość, ale endorfiny podnoszą się do maksimum!

Informujemy, że nasz serwis internetowy wykorzystuje pliki cookie.

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu oraz zbierania informacji dotyczących odwiedzin na stronie. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.

Rozumiem, zamknij

best email marketing powered by FreshMail