Jak utrzymać formę w święta?

Jak utrzymać formę w święta?
Święta to idealna okazja, by pobyć z bliskimi, obdarowywać się prezentami oraz odpocząć od pracy. Wszyscy domownicy angażują się w ozdabianie mieszkań i choinki różnymi świątecznymi gadżetami, a także starają się utrzymać świąteczny klimat aż do końca roku lub dłużej. Jest to również czas, kiedy w kuchni dzieje się magia. Mamy, babcie, ciocie i również Wy stajecie na głowie, żeby zgodnie z tradycją przygotować dwanaście wyśmienitych potraw. No właśnie… i co zrobić, jak na stole pojawiają się: tłusty karp, ciężkostrawna kapusta i różne rodzaje ciast?

Dla osób będących na diecie może być to dość przerażające. Myślą sobie pewnie: tak się starałem/am i znowu będzie 3-4kg w górę. Ale czy na pewno musi to tak wyglądać? Jeśli będziecie tylko jedli i leżeli na kanapie przez 3 dni, to rzeczywiście jest szansa, że waga podskoczy, ale nie przesadzajmy z tymi 3-4 kilogramami. Musielibyście się naprawdę postarać.

Jeśli nie chcecie mieć wyrzutów sumienia oraz przeżyć święta bez obsesyjnego liczenia kalorii i zamartwiania się o swoją wagę, przygotowałam 11 porad, które z pewnością pomogą Wam utrzymać formę lub też szybko do niej wrócić.

Przed wielką wieczerzą:

1. Postarajcie się zmodyfikować dania na tyle, ile się da tak, by nie były zbyt tłuste, pełne cukru czy pszennej mąki (oczywiście, jeśli przygotowujecie posiłki we własnym domu, bo wiadomo, że u teściowej, cioci, wujka wtrącanie się byłoby nieeleganckie).

Przykłady:

- zamiast smażyć rybę na głębokim tłuszczu, wybierzcie piekarnik! Z własnego doświadczenia wiem, że pieczona ryba jest o niebo lepsza,

- cukier zastąpcie miodem lub dojrzałymi bananami,

- mleczną czekoladę zamieńcie na gorzką minimum 70%,

- do sałatki warzywnej dodajcie jogurt grecki zamiast ciężkiego dla żołądka majonezu

2. Pamiętajcie, że święta trwają tylko 3 dni, a nie tydzień lub więcej. Dlatego uwzględnijcie to w wykonywaniu potraw. Przygotujcie taka ilość, by zjeść ją tylko w trakcie świąt, a nie w tygodniu poprzedzającym sylwestra.

3. Przyspieszcie swój metabolizm i zróbcie krótki trening. Ale wszystko w ramach zdrowego rozsądku! Myślę, że w Wigilię z samego rana znajdziecie 15 minut na ćwiczenia. Trening interwałowy sprawdzi się wtedy znakomicie. Propozycję ćwiczeń znajdziecie w zakładce FiT. Gwarantuję Wam, że poczujecie siłę do działania na resztę dnia. Aaa no i 200 spalonych kcal to zawsze 2 pierożki więcej:P.

4. Przed kolacją wypijcie jedną lub dwie szklanki wody. Wypełni Wam żołądek, szybciej poczujecie się syci i spowoduje, że potrawy przez Was zjedzone będą się lepiej trawić.

5. Ten punkt napiszę dużymi literami: POD ŻADNYM POZOREM NIE OMIJAJCIE WCZEŚNIEJSZYCH POSIŁKÓW! Mam tu na myśli śniadanie, lunch lub obiad w zależności, o której zaczynacie wieczerzę. Jeśli uważacie, że chodzenie na „głodzie” przez cały dzień pozwoli Wam wpakować w siebie więcej podczas świątecznej kolacji, to jesteście w błędzie! Dla Waszego układu trawiennego to koszmar. Regularne spożywanie posiłków przyspiesza metabolizm, sprawia, że pracuje on na najwyższych obrotach i nie ma problemu z trawieniem pokarmu. Jeśli nic nie zjecie, będziecie przez cały dzień chodzić głodni i zmęczeni, ( bo skąd macie pozyskać energię?)  i na dodatek wszystkie zjedzone przez Was potrawy będą znacznie wolniej się trawiły. Dlatego właśnie tak wielu z Was później czuje się ociężale i ma wzdęcia.

W trakcie wieczerzy:

1. Jedzcie wszystko, ale w małych ilościach. Jak to moja mama mawia: zasada MŻ (mniej żreć). Nikt nie każe Wam odmawiać sobie jakiejś potrawy. W końcu tyle się napracowaliście. Byłabym wariatką, jakbym zabroniła Wam jedzenia, np. ryby, pierogów itp. Boże Narodzenie jest tylko raz w roku. Nie dajmy się zwariować! Zatem 1 duży talerz na garstkę każdej z dwunastu potraw i jeden malutki na kawałek ciasta.

2. Jedzcie powoli i dokładnie przeżuwajcie! Doskonale wiem, że nie jest wcale to takie proste, bo sama mam często z tym problem. Ale pamiętajcie, że wiadomość o sytości dochodzi do mózgu dopiero po 20min!

3. Nie opychajcie się chlebem. Szczerze mówiąc, uważam, że głupotą jest jeść chleb, kiedy na stole leży tyle różnych smacznych dań. Na czas świąt radzę zapomnieć o chlebie. W końcu macie go każdego dnia, prawda?

4. Może to będzie zbyt oczywista rada, lecz jestem pewna, że nie każdy ją stosuje. W trakcie kolacji pomóżcie gospodyni z wynoszeniem talerzy, myciem naczyń, podawaniem potraw. Niby banalne, ale takie czynności pozwolą Wam na chwilę odpocząć od jedzenia i podjadania. Także ruszać tyłki z krzeseł i pomagać!

Po wieczerzy:

1. Możecie wypić zieloną lub ziołową herbatę na poprawę trawienia, lecz nie jest to wymóg.

2. Większość z Was wybiera się pewnie na pasterkę. I bardzo dobrze, jeśli na nią IDZIECIE, a nie jedziecie. Każdemu z Was przyda się spacer, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza i rozruszać ciało.

Już tak na sam koniec: ŻYCZĘ WAM WESOŁYCH, SPOKOJNYCH I JAK NAJZDROWSZYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA! Mam nadzieję, że wdrożycie moje rady w życie i żaden z Was nie przeżyje wielkiego poświątecznego rozczarowania.

Jedzcie rozsądnie i cieszcie się życiem!

Informujemy, że nasz serwis internetowy wykorzystuje pliki cookie.

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu oraz zbierania informacji dotyczących odwiedzin na stronie. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.

Rozumiem, zamknij

best email marketing powered by FreshMail