Jesienna chandra? Chyba nie mówisz do mnie! cz. I

Jesienna chandra? Chyba nie mówisz do mnie! cz. I
Kolejny jesienny miesiąc trwa… Słońca coraz mniej, dni coraz krótsze, a za oknem plucha, szaro i wietrznie. Pewnie znasz to uczucie „ciężkich powiek”, kiedy nie masz ani ochoty ani energii, by wstać z łóżka i cokolwiek zrobić. Myślę, że każdy z Nas je zna. Ale czy każdy dzień musi tak wyglądać? Zdecydowanie nie. Wiadomo, jesteś tylko człowiekiem i to normalne, że zdarza Ci się mieć słabsze dni i gorszy nastrój. Postaraj się jednak, by nie stało się to Twoją codziennością. Nie wiesz jak to zrobić? Pozwól, że Ci pomogę.

Czy kiedykolwiek myślałeś/aś, że powodem Twojego „jesiennego lenia” mogą produkty, które spożywasz każdego dnia? Nie kłótnia, nie problemy w pracy, nie deszczowa pogoda TYLKO JEDZENIE i PICIE. To właśnie ono jest odpowiedzialne za pracę jelit, a co za tym idzie, za pracę mózgu, wszystkich układów, szczególnie odpornościowego, nerwowego czy krwionośnego i w końcu za samopoczucie.

Dlatego czas rozpocząć cykl artykułów „Jesienna chandra? Chyba nie mówisz do mnie”!

Dziś chciałabym się skupić na gorących napojach, a mianowicie na herbatach. W okresie jesienno-zimowym zdecydowanie chętniej po nie sięgamy. Poza tym, temat herbat nie jest specjalnie poruszany, a uważam, że powinien. Warto wiedzieć, z których korzystać i w jakiej formie, ponieważ nie wszystkie mają działanie rozgrzewające i odtruwające. Co więcej, pite w dużych ilościach, mogą szkodzić zdrowiu.

Wybrałam takie rodzaje herbat, z którymi najczęściej spotykam się w domach i skupiłam się na takich właściwościach, o których nie słyszy się na co dzień.

Herbata zielona (najlepsza liściasta, parzenie 1-3 min., 70-85 stopni C).
Zawiera dużo polifenoli (30%) i katechin, będące źródłem naturalnych przeciwutleniaczy, które zmniejszają ryzyko zapadalności na wszelkiego rodzaju choroby, np. układu krwionośnego czy nowotwory. Wiele badań podaje, że jednym z najsilniejszych związków w niej zawartych jest galusan epigallokatechiny (EGCG). W głównej mierze to on odpowiada za jej silne właściwości lecznicze. W zielonej herbacie znajduje się także kofeina. Co prawda, nie tyle, co w kawie, ale wystarczająco dużo, by pobudzić organizm. Dlatego odradzam picie jej wieczorem (minimum 3 h przed snem) szczególnie osobom, które mają problemy z zasypianiem. Ta właściwość natomiast sprawdzi się przed popołudniową drzemką. Warto wtedy wypić napar z zielonej herbaty, ponieważ kofeina blokuje neuroprzekaźnik zwany adenozyną, zwiększając intensywność funkcjonowania neuronów i stężenie neuroprzekaźników, takich jak dopamina. Dzięki temu drzemka staje się jeszcze bardziej efektywniejsza. Pamiętajmy jednak, by drzemka była drzemką a nie głębokim snem (max 26 minut). W okresie jesienno-zimowym nie przesadzałabym z ilością wypijanych filiżanek zielonej herbaty, gdyż ma ona działanie wychładzające. Myślę, że 2 filiżanki dziennie wystarczą.

Herbata jaśminowa (najlepsza liściasta, parzenie 1-3 min., 70-85 stopni C).
To odmiana herbaty zielonej o delikatniejszym smaku i zapachu. Regularne jej picie ma naprawdę wiele zalet. Oprócz tego, że jest silnym przeciwutleniaczem, zwalczającym wolne rodniki (obecność polifenoli i katechin), ma także działanie antybakteryjne. Wspomaga organizm w obronie przed infekcjami bakteryjnymi i jest naturalnym antybiotykiem. Bardzo dobrze sprawdza się podczas problemów z gardłem i kaszlem. Picie herbaty jaśminowej poprawia koncentrację, działa antystresowo, tym samym poprawia nastrój i pozwala się zrelaksować. Herbatę jaśminową warto pić przed ciężkostrawnymi posiłkami. Wspomaga trawienie, ponieważ zwiększa wydzielanie kwasu żołądkowego. Należy jednak pamiętać, że pita w zbyt dużych ilościach może prowadzić do bólu żołądka. Dość dużą ciekawostką jest fakt, że dzięki swoim właściwościom przeciwzapalnym i przeciwutleniającym wspomaga część nabytą układu immunologicznego, stanowiącego linię obrony przed patogenami.

Rumianek (najlepsza w postaci suszu, parzenie 10 min., 96 stopni C).
To jedno z najpopularniejszych ziół, jakie można spotkać w polskich domach. Ma ono szerokie zastosowanie. Obniża poziom stresu, co pozytywnie działa na skórę (np. zmniejsza skazy skórne), działa relaksująco, uspokaja. Co więcej, dzięki antystresowemu działaniu może przyczyniać się do wzrostu serotoniny i melatoniny (hormonów odpowiedzialnych za efektywny sen). Ma właściwości przeciwzapalne i przeciwskurczowe (informacja ważna szczególnie dla osób aktywnych fizycznie). Zwalcza bóle brzucha, wzdęcia i objawy zespołu jelita drażliwego. Zalecam picie 2 filiżanek dziennie naparu z rumianku.

Herbata czarna (czas parzenia 2-3min., 96 stopni C).
Chyba nie ma takiej osoby, która by jej nie piła. Występuje dosłownie wszędzie i jest dostępna w różnych odmianach: z owocami, z przyprawami. Posiada ona kilka pozytywnych właściwości. Ma ona niestety więcej wad niż zalet, dlatego na nich się skupię.
Zaczynając od podstaw herbata czarna (podobnie jak pu-erh) jest najmocniej przetworzona, co pozbawia ją wielu prozdrowotnych właściwości. Może wysuszać śluzówkę. Ma działanie moczopędne. Pita w mocnej wersji i w dużych ilościach może spowodować gromadzenie się wody w organizmie (organizm broni się przed jej utratą). Poza tym nie zaleca się jej osobom z nadciśnieniem tętniczym. Działa pobudzająco, dzięki zawartości teiny, dlatego nie polecam picia jej przed snem…. Najlepiej sobie ja odpuścić ;).

Herbat i robionych z nich naparów jest mnóstwo. Ja wymieniłam te, z którymi najczęściej się spotykam. Uważam, że warto wiedzieć, kiedy jak i jaki rodzaj napoju należy pić. Wszystko po to, żeby nie nabawić się uporczywych bólów brzucha, spać spokojnie i budzić się każdego dnia z uśmiechem na twarzy. I tego Wam bardzo życzę :*!

Kolejny artykuł już niebawem!

Informujemy, że nasz serwis internetowy wykorzystuje pliki cookie.

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu oraz zbierania informacji dotyczących odwiedzin na stronie. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.

Rozumiem, zamknij

best email marketing powered by FreshMail